Klienta poznaliśmy dopiero jak odbierał auto, ustalenia poszły telefonicznie i na sms, zamysł był taki,że Pan Adrian miał tydzień by zrobić auto, którym chce ruszyć na Chorwację, musieliśmy zrezygnować z lakierowania dachu, ale cała reszta ogarnięta :) i wszyscy na wakacjach już :)
LINK DO RELACJI WIDEO: